moje strony

Statystki mojego bloga mówią mi, że zagląda tu całkiem sporo ludzi. Wiem też, że mam przynajmniej jednego stałego czytelnika (moja mama;) Wypada więc trochę się wytłumaczyć, a trochę pochwalić, bo ciiicho tu i puuusto…

Otóż od pewnego czasu wszelkie pisarsko-blogowe siły skierowałam na dwa inne projekty:

blw

wegeblw.pl

To strona internetowa o żywieniu wegetariańskich niemowląt i dzieci metodą BLW. Mam przyjemność tworzyć ją razem z trzema innymi wegemamami.

jsz

jaksmakujezdrowie.wordpress.com

To blog o moich zainteresowaniach związanych z dietetyką, leczeniem żywieniem i zdrowym stylem życia – po prostu zdrowie od kuchni!

Do tego powrót na uczelnię po roku urlopu dziekańskiego i wciąż pełen etat mamy;) Pani Kanka to mój pierwszy i ukochany blog, więc zamykać go nie mam zamiaru. Ale moja blogowa aktywność rozkładać się będzie w najbliższym czasie na trzy…

brownie classic recipe

Niezbyt lubię piec ciasta bez okazji. Gdy już mi jakieś wyjdzie (i nie skasuję zakalca), leży potem takie w kuchni a ja kręcę się wokół niego i co chwilę podjadam po kawałku, aż wtrynię całą blachę. I moja walka z cukrem dodanym spełza na niczym.

No ale niech będzie… Zapiszę ten przepis bo warto zapamiętać i upiec, choć następnym razem może raczej jak przyjdą goście.

BROWNIE czyli czekoladowe ciasto. Banalne w wykonaniu i mocno czekoladowe. Kruche na zewnątrz, rozpływające się w ustach od środka. Na prawdę pyszne!…mmm…

Brownie classic recipe

składniki:

  • 200 gram czekolady
  • 175 grama masła
  • 325 gram drobnego cukru (ooookropnie dużo!)
  • 130 gram mąki
  • 3 jajka

wykonanie:

Czekoladę rozpuścić razem z masłem w kąpieli wodnej. Dodać cukier i mieszać aż się wszystko ładnie rozpuści i połączy. Dodać mąkę, wymieszać, dodać jajka wymieszać. Przełożyć do małej kwadratowej blaszki (ok. 24cm x 24cm x 5cm) wyłożonej papierem do pieczenia i piec 30-35 minut w 170 stopniach.

Smacznego!

przypalone garnki

moja kuchnia.

przypalone garnki,

na podłodze pokrywki, grzechotki, szeleszczące opakowania kasz i makaronów, silikonowe kuchenne przybory, grzechotki.

i znowu nie zdążę i nie dokończę, bo mały człowiek czepia się mojej spódnicy, jęczy i domaga uwagi. Mama zajęta czymś wysoko prawie w chmurach.  Kroka nie zrobię bo uczepiony, wkurzam się,  odkładam wszystko.

A gdy patrzę w dół, mały człowiek łapie mój wzrok i się uśmiecha. Jest słodszy niż najsłodsze
owoce. Skąd on się tu wziął? Pałęta się po mojej kuchni i sercu…

Tulę, uspokajam że jestem, pokazuje co tam w chmurach pichci matka. Wąchamy, próbujemy, całujemy, śmiejemy, ślinimy, mały człowiek znów ma ochotę na samodzielną zabawę a ja wracam do garów.

kotlety z bobu i kaszy jaglanej, wegański sos pomidorowy, pomidory i ogórki

młode ziemniaki z koperkiem i kefir

pieczone młode ziemniaki z koperkiem i kefir

makaron razowy z brokułem, fetą i kiełkami

makaron razowy z brokułem, fetą i kiełkami

i ten sam makaron w dniu następnym, zapiekany z cukinią

i ten sam makaron w dniu następnym, zapiekany z cukinią

zupa z soczewicy z ziemniakami, batatami, cukinią i zieleniną

mały człowiek w dużej kuchni

spaghetti z wegańskim pesto z ciecierzycy i orzechów włoskich

Wegańskie pesto – tak nazwałam ten sos, choć z pesto wspólne ma tylko orzechy. Dostałam w prezencie wielką siatkę moich ulubionych, orzechów włoskich, więc w dodawaniu ich do różnych potraw mogę nie mieć umiaru. Takie pesto świetnie smakuje z makaronem, ale też jako pasta na kanapki.

Składniki na dwie porcje:

* pół szklanki wyłuskanych orzechów włoskich,

* szklanka ugotowanej ciecierzycy,

* pomidor sparzony i obrany ze skórki,

* 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego,

* duży chlust oliwy lub dobrego oleju,

* sól

* kilka łodyg szczypiorku, natka pietruszki, ewentualnie inna zielenina np. liście rzodkiewki, selera,

* no i oczywiście makaron spaghetti, najlepiej razowy.

Orzechy wsypać do blendera i zmielić jak najdrobniej, dodać ciecierzycę, pomidora, koncentrat pomidorowy, oliwę i dalej mielić na gładką pastę. Jeśli pasta będzie zbyt gęsta można dodać trochę wody z gotowania ciecierzycy lub wrzątku. Doprawić solą. Pastę wymieszać z ugotowanym, gorącym makaronem i posiekanym szczypiorkiem, posypać zieleniną, polać oliwą i zajadać ze smakiem:)

pizza według kuchni pięciu przemian

Przepisy kuchni Pięciu Przemian stanowią dla mnie nie lada wyzwanie. Filozoficzne pięć smaków: słodki, gorzki, słony, cierpki i ostry. Dokładnie określone proporcje i kolejność wykonywania działań. Ciężka do wykonania przy mojej fantazji i nieodpartej chęci wrzucenia do garnka czegoś jeszcze, co akurat podpowiada mi nos, czy zawartość lodówki.

Jest w tym gotowaniu jednak jakaś magia i nieuchwytna słuszność.

Książkę z przepisami tej kuchni dopisuję na listę „do kupienia”. By zapoznać się z teorią i przećwiczyć jej moc.

Pizza 5 przemian

Składniki na ciasto:

* 40 dag mąki pszennej,

* 1/4 łyżeczki kurkumy,

* 7 łyżek oleju,

* 1/2 łyżeczki imbiru,

* szczypta soli,

* 5 dag drożdży rozpuszczonych w 2 łyżkach ciepłej wody.

Dolewając ciepłej wody wyrobić ciasto jak na pierogi, rozłożyć na blaszce posmarowanej tłuszczem i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. 3o minut.

Ciasto posmarować olejem, a następnie układać na nim kolejno dodatki:

* 4 dojrzałe pomidory obrane ze skóry i pokrojone w plastry,

* posypać tymiankiem,

* 1/2 kg pieczarek pokrojonych w plastry i podsmażonych, doprawionych solą i pieprzem,

* 3 duże cebule pokrojone w półplastry i podsmażone,

* imbir, pieprz czarny, pieprz cayenne, oregano,

* sól,

* dla mięsożerców – w tym momencie można dodać 30 dag podsmażonej wędliny,

* 20 dag tartego ostrego żółtego sera, bazylia,

* majeranek.

Piec w 170 stopniach przez około 40-60 minut.

Przepis pochodzi z książki Anny Ciesielskiej Filozofia zdrowia. Pizza wyszła pyszna: chrupiące ciasto i soczyste dodatki. Składa się na nią duża ilość warzyw, że można najeść się nią jak dobrym obiadem.

Polecam!

Idzie zielone

Pąki na drzewach i długie słoneczne dni obiecują coraz bliższe spotkanie z soczystą wiosenną zielenią. I zieleniną. Na parapetach i miejskich skrawkach kolorowe sadzonki pierwszych kwiatów. Na moim parapecie rośnie szczypiorek z zimowych cebulek. Łaknę zielonego koloru. Zieleń to na razie jeszcze całoroczna – szpinak z paczki, brokuł z marketu, resztki zamrożonego jarmużu, natka pietruszki i szczypiorek. Ale już niedługo. Wiosna zawita nie tylko do kalendarza, ale też na stół. Przed-wiosenne obiady. 

Kasza jaglana i duszone warzywa: marchewka, brukselka i por z curry; szczypiorek i natka.

Makaron razowy z brokułem, fetą i szczypiorkiem.

Zapiekanka z kaszy jaglanej z marchewką,  szpinakiem, pieczarkami i fetą.

???

pieczone buraki, sałatka i pasta do chleba

Dziś na tapecie pieczone buraki.

Rozgrzewamy piec do 180 stopni. Buraki myjemy, większe okazy możemy pokroić na połówki lub ćwiartki, wtedy szybciej się upieką. Zawijamy w folię aluminiową i pieczemy aż będą miękkie, czyli około 40-60 minut. W razie potrzeby, można podczas pieczenia podlać je wodą, aby za bardzo nie wyschły. Po upieczeniu łatwo obrać je ze skórki.

Pieczone buraczki pokrojone w grube plastry, polane dobrej jakości olejem i sokiem z cytryny to pyszny dodatek do obiadu. A gdy upieczemy większą ilość, można zrobić z nich sałatkę lub pastę do chleba.

O tak:

sałatka z buraczków

* 2 upieczone buraki pokrojone w kostkę,

* 1 kwaśne jabłko pokrojone w kostkę,

* mały kawałek pora drobno posiekany,

* 2 łyżki majonezu,

* 2 łyżki jogurtu naturalnego,

* sól, pieprz.

Wymieszać.

różowa pasta do chleba

przepis słynnej pani Jadłonomii. Link do przepisu: klik!

* szklanka ugotowanej białej fasoli,

* 1 upieczony burak,

* 2-3 łyżki dobrej jakości oleju/ u mnie rzepakowy,

* 1 łyżka chrzanu,

* sok z cytryny do smaku,

* sól, pieprz.

Zmielić na gładką pastę przy pomocy blendera.

Uwielbiam ten kolor!:)

Smacznego!

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.