Zupa szczawiowa podana z jajkiem ugotowanym na twardo, które przełamuje jej kwaśny smak. Jak to już dawno temu jadłam ją ostatnim razem, w domu u mamy oczywiście. Wczoraj odświeżyłam ten stary przepis. Całe lato szukałam szczawiu na targu ale nie mogłam go znaleźć. Ktoś może wie kiedy sezon szczawiowy? Kupiłam za to szczaw konserwowy w słoiczku. Bardzo mnie to cieszy, bo będę mogła robić taką zupę w ciągu całego roku. Wygodne rozwiązanie, wystarczy tylko odkręcić i wlać do przygotowanego bulionu i ewentualnie zagęścić mąka czy śmietaną. Szczawiowa wyszła jeszcze smaczniejsza, niż to zapamiętałam z dzieciństwa. 

ZUPA SZCZAWIOWA

SKŁADNIKI:

* włoszczyzna * 2 szklanki wody+2 łyżki vegety * Pół słoiczka szczawiu (pojemność słoika 350 gram) * Masło *Sól pieprz, ewentualnie odrobina cukru * Do zabielenia: Łyżeczka mąki+ trochę zimnej wody+2 łyżki śmietany * Do podania: Jajka ugotowane na twardo.

WYKONANIE:

W garnku rozgrzać masło i podsmażyć pora. Zalać 2 szklankami wody z vegetą, wrzucić pokrojone warzywa i ugotować do miękkości. Dodać pół słoiczka szczawiu, przyprawić do smaku i gotować jeszcze chwilę na małym ogniu. Zupę można zabielić. W małym słoiczku rozpuścić łyżkę mąki w niewielkiej ilości wody, dodać śmietanę i trochę zupy, Zamieszać i wlać do zupy. Z podanych proporcji wyszły mi 2 duże miski zupy.

Smacznego życzy Panikanka.

ps. Sposób na zagęszczenie zupy podpatrzyłam tutaj. A tu inny ciekawy przepis na szczawiową.
Advertisements