Cały czas poszukuję nowych przepisów i inspiracji na wegetariańskie kanapki. Ma być zdrowo pożywnie i bez nabiału, bo ostatnio jem go zdecydowanie za dużo. A co za dużo to nie zdrowo. No chyba, że chodzi o surowe warzywa.  Ale do rzeczy.

Dziś upiekłam mój drugi wegetariańskie pasztet. Pierwszy był marchewkowy – zdecydowanie za słodki. Dziś drugie- fasolowe podejście. Do ugotowanej białej fasoli dodałam podsmażone pieczarki z cebulą, dużo natki i wyszedł treściwy i smaczny pasztet. Szkoda że nie kupiłam chrzanu. Nie zapomne o nim na pewno, gdy będę piekła ten pasztet drugi raz. 

 Wegetariański pasztet z białej fasoli

SKŁADNIKI:

* 2 szklanki ugotowanej białej fasoli

* 200 gram pieczarek

* 2 cebule

* Natka pietruszki – połowa pęczka

* 1 jajko

* 3 łyżki oleju roślinnego

* Łyżka siemienia lnianego

* 4 łyżki bułki tartej

WYKONANIE:

Fasolę namoczyć na noc, na drugi dzień ugotować w świeżej wodzie do miękkości. Zmielić (w maszynce lub blenderze) i przełożyć do dużej miski. Cebule drobno posiekać. Połowę surowej wrzucić do fasolowej pasty, drugą podsmażyć na oleju razem z pieczarkami. Wrzucić razem z tłuszczem do pasty. Pietruszkę drobno posiekać (można zmielić w blenderze). Dodać pozostałe składniki, doprawić sporą ilością soli i pieprzu i dobrze wymieszać. W razie czego dodać kolejne jajko lub więcej bułki tartej, gdyby masa była zbyt sucha lub zbyt rzadka. Przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia wysmarowanej i wysypanej. Posypać delikatnie bułką tartą, żeby łyżka się nie kleiła i docisnąć nią pasztet. Piec ok. 40 minut w temperaturze 180 stopni.

Ja użyłam długiej foremki dlatego pasztet wyszedł płaski, w krótszej wyjdzie odpowiednio grubszy. Następnym razem jednak podwoję ilość składników, by pasztet wypełnił całą dłuższą foremkę, bo wyszedł naprawdę pyszny.

Smacznego, życzy PanikaNKA

Advertisements