Następnym razem potraktuję ją blenderem trochę dłużej, żeby miała konsystencję bardziej…sklepową. Od tej sklepowej to się właśnie wszystko zaczęło. W. kupił w markecie pastę z suszonych pomidorów  na drugie śniadanie. Pasta bardzo mu zasmakowała, a ja postanowiłam zrobić jej domową wersję o trochę mniej chemicznym składzie i wykorzystać przy okazji moje wielkie zimowe zapasy suszonych pomidorów (słoików szt.1). Wysuszone pomidory wetknęłam w słoik i zalałam oliwą w promieniach letniego słońca. Na spróbowanie, bo tak zachwalali.   No i?

Dobre, ale to nie moje smaki. Mocno pomidorowa, lekko pikantna, smaczna.

PASTA Z SUSZONYCH POMIDORÓW

 SKŁADNIKI:

* Mały słoiczek suszonych pomidorów w oliwie,

* 100 gram orzeszków ziemnych,

* 100 gram sera długodejrzewającego Bursztyn (lub innego  o wyraźnym smaku),

* Po łyżce masła i koncentratu pomidorowego,

* Kawałek papryczki chilli, sól, pieprz.

WYKONANIE:

Pomidory,orzechy, ser i papryczkę zmielić w blenderze. Można razem, można z osobna, w zależności od humoru blendera. Dodać pozostałe składniki, wszystko razem dobrze wymieszać i doprawić do smaku.

Smacznego, życzy Panikanka.

Advertisements