Ostatnio gotuje banalnie, a to nijak się ma do prowadzenia kulinarnego bloga.

W. kupił 5 kilo kapusty kiszonej, którą lubię bardziej chyba niż ciastka z czekoladą. 5 kilo – porządne zakupy faceta. Po ugotowaniu wielkiego gara kapuśniaku z wiadra prawie nic nie ubyło.

KAPUŚNIAK


Składniki na duży garnek:

* cebula, włoszczyzna, ok. pół kilograma ziemniaków * 2 litry wody * ok. 700 gram kapusty kiszonej * masło * sól, pieprz, lubczyk, * pietruszka, słonecznik do podania.

Podsmażyć cebulkę, zalać wodą, dodać pokrojoną włoszczyznę, potem ziemniaki a gdy będą prawie gotowe drobno pokrojoną kapustę. Przyprawić przyprawami, masłem i zieleniną. Wiadomo.

A tu link do strony na której autor podaje jak rozpoznać kapustę kwaszoną octem od tej prawdziwej. Nie wiem czy Pan ma rację, ale wiem że nie raz nacięłam się już na kapustę niesmaczną i o dziwnej konsystencji, może to była właśnie ta kwaszona octem. Różnica jest zasadnicza, bo tak jak ta kiszona naturalnie jest bardzo zdrowa, tak ta z dodatkiem octu już nie za bardzo.  

 Ja na szczęście mam swoją sprawdzoną od młodego Pana z targowiska, co pojawia się 3 razy w tygodniu i za ładne oczy daje mini-surówki gratis albo rabacik.

Reklamy