Kuchnia indyjska to moja ulubiona i o tym już wspominałam.

Zakochałam się w niej, kiedy moja przyjaciółka pracowała w Taj Mahal, a Banti, Bitu i Bahadel, z braku klientów przygotowywali potrawy dla siebie i hinduskiej społeczności z miasteczka, która wpadała w różnej ilości i o różnych porach na wspólne rodzinne posiłki. Gdy odwiedzałam ją po pracy, wiecznie natarczywy (lekko mówiąc) Banti częstował mnie różnymi smakołykami przynoszonymi z kuchni i wiecznie, mimo odmów, składał propozycje spotkań. Koleżanka przynosiła też po pracy do domu pyszne hinduskie pieczywo i tłuste sosy, na pewno nie wskazane na kolacje;)

Za każdym razem, gdy odwiedzam indyjską restaurację, gęba mi się nie zamyka, bo jem jem i jem a przerwach tylko się ślinę i uśmiecham. Jedzenie jest drogie, ale wynika to raczej z faktu, że używa się w nich dużej ilości aromatycznych przypraw, niektórych trudno u nas dostępnych, a półprodukty do potraw kucharze przygotowują na miejscu w restauracji, choćby indyjskie pieczywo, czy nawet jogurt i ser. Więc jak dla mnie warto skusić się czasem na tak pyszną i tradycyjną kuchnię.

Ah, mogłabym tak ględzić godzinę…ale do przepisu!

Czasem staram się upichcić coś hinduskiego z lepszym bądź gorszym efektem. Zaglądam wtedy na stronę Manjula’s kitchen, sympatycznej hinduski, w której kuchni chętnie bym zamieszkała. Manjula kręci filmiki i pokazuje jak przygotowywać wegetariańskie dania tradycyjnej kuchni hinduskiej, tak jak nauczyła się od mamy. Uwielbiam jej akcent i jej gęstą, aromatyczną kuchnie. Moje dzisiejsze danie – Spinach Paneer, jadłam w hinduskiej restauracji w moim mieście i potem starałam się je odtworzyć za dobrą radą cioci Manjuli. 

SPINACH PANEER

Składniki:

* 4 szklanki drobno posiekanego szpinaku, albo paczka mrożonego rozdrobnionego/ u mnie świeży w całości

* 250 gram indyjskiego sera paneer /nigdy nie widziałam go w sklepie, więc zastąpiłam dość zbliżonym serkiem capri

* 2 średnie pomidory bez skórki / w pomidorowym sezonie ok, ale zimą można zastąpić 2 łyżkami koncentratu pomidorowego rozcieńczonego lekko wodą

*1  łyżeczka posiekanego imbiru

* 1 łyżeczka zmielonej kolendry

* 1/2 łyżeczki kurkumy

* 1/2  łyżeczki chilli w proszku

* 1 łyżka oleju

* 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego

*  szczypta asafetidy / można pominąć

* sól do smaku

* 2 łyżki mąki razowej / ja zagęściłam sos mąką jaglaną coby zdrowiej było

* 1/3 szklanki śmietanki kremówki

* 1/2 świeżego pomidora pokrojonego w plastry do podania / można pominąć

Wykonanie:

Pomidory zmiksować z imbirem na puree, dodać kolendrę, kurkumę i chilli. Mąkę rozmieszać w śmietance. Podsmażyć przez kilka minut pokrojony w kostkę ser, tak aby lekko się zrumienił, a następnie wyciągnąć na papier aby obciekł z tłuszczu. Na patelni (albo najlepiej w woku) rozgrzać olej,  dodać kmin i asafetidę. Przez krótką chwilę podprażyć (uwaga można łatwo przypalić!) i dodać pomidorowe puree. Następnie dodać szpinak (wcześniej rozmrożony) i dusić całość pod przykryciem około 10 minut. Dodać śmietankę z mąką i gotować następne 5 minut. Na koniec dodać ser, delikatnie wymieszać i gotować na wolnym ogniu jeszcze 2-3 minuty. I gotowe. Podawać z ryżem albo jeśli z indyjskim pieczywem to już luksu:)

Przepis pochodzi stąd.

A teraz gdy wchodzę do kuchni…

myślę już tylko o tym jak zrobić pyszny barszcz:)

Reklamy