Ostatnio przypomniało mi się, jak tragicznie jadłam jeszcze kilka lat temu. Na śniadanie czarna kawa z cukrem i papierosem, potem kanapki z keczupem posypane przyprawą curry, albo parówki popijane kefirem na mrozie w drodze na przystanek, czasem jakiś obiad w mleczaku, zapiekaja albo makaron ze śmietaną i cukrem. Do tego dużo niezdrowych nawyków. Partyzantka. Niezdrowa i śmieciowa.

A jakoś tak wyszło, że dziś jestem orędownikiem zdrowego odżywiania i w ogóle takiego trybu życia i aż śmiać się można z mojej upierdliwości i mądrości, jakie wygłosić mogę na temat każdego warzywa.

W nowym roku wszystkim czytelnikom życzę, aby nie stali w miejscu, a rozwijali się w kierunku, jaki jest dla nich najlepszy! Szczęśliwego  2013 Roku! No i dbajcie o siebie:)

U mnie noworoczne postanowienie poczynione. Te z minionego już 2012 wypełnione w miarę w połowie. No ale bądźmy ludźmi;) A dziś świeżo pieczony killer-sweet-kejk. Piekł W.,więc musiało być z czekoladą i po brytyjsku.

Dziś już tylko za duża ilość słodyczy, to moja żywieniowa zbrodnia. 

A więc: 

Chocolate fudge cake

Składniki:

Wykonanie:

Ciasto:

Suche składniki (mąkę, cukier puder, kakao, proszek do pieczenia i sodę) wymieszać w dużej misce, mokre (olej, mleko, jajka i 2 łyżki karmelu) w małej. Dodać mokre do suchych i wymieszać na w miarę jednolitą masę. Ciastowylać do jednakowej wielkości okrągłych foremek (można oczywiście upiec też 1 placek i przekroić go potem na pół). 

Fudge:

Czekoladę rozpuścić, dodać resztę karmelu i łyżkę cukru pudru. Taką masą wysmarować placki starając się nie podjadać, co by nas nie zemdliło;) 

Uwaga! Ekstremalnie słodkie.

Oryginalny przepis stąd, z wideo z brytyjskim kucharzem w roli głównej. Easy to make and very more-ish! jak pisze kucharz. I agree!

Reklamy