Posts tagged ‘banany’

zdrowy zielony koktajl z jarmużem

składniki:

* kilka liści jarmużu

* 2 piegowate banany

* soczyste jabłko

* gruby plaster cytryny bez pestek

* łyżeczka siemienia lnianego

* łyżeczka oleju sezamowego

* woda

wszystko razem zmiksować blenderem i pić NA ZDROWIE!

A ja znikam na moment, bo chwilowo zajmuje mnie inny projekt:)

Chlebek bananowy

Wreszcie znalazłam dobry przepis na chlebek bananowy. Bez cukru, z mąki pełnoziarnistej i nawet wegański. Wychodzi pyszny, słodki, zdrowy i wilgotny ale nie zakalcowaty. Smaczny bez żadnych dodatków. 

Chlebek bananowy

Składniki:

* 1 szklanka mąki pszennej razowej * 1 szklanka zwykłej mąki pszennej * 2 szklanki puree z bananów

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia * 1/2 łyżeczki sody * 1/2 łyżeczki soli * 1/2 łyżeczki cynamonu

* 1/4 szklanki posiekanych daktyli, rodzynek lub innych suszków

* 2 łyżki zmielonego na mąkę siemienia lnianego + 6 łyżek wody

* sezam do posypania

*** w oryginalnym przepisie są 2 szklanki mąki razowej, więc śmiało można sypać  

Wykonanie:

Siemię lniane zmielić w młynku (do dostania w sklepie jest też len mielony), zalać wodą i odstawić. Banany rozgnieść na gładko. Do dużej miski wsypać mąkę, sodę, proszek, sól, cynamon, suszone owoce i wymieszać. Do suchych składników dodać banany, siemię lniane i wymieszać (tylko do połączenia się składników, nie dłużej). Ciasto będzie dość twarde, ale nie należy go już niczym rozcieńczać. Przełożyć ciasto do wyłożonej papierem bądź wysmarowanej tłuszczem keksówki, posypać sezamem i piec ok 50 min w temp.160 stopni do suchego patyczka i zrumienienia skórki.

Po wyjęciu z pieca najlepiej poczekać z krojeniem do całkowitego ostygnięcia, bo jak jest ciepły to bardzo się kruszy. Oczywiście ciężko się oprzeć:)

Przepis pochodzi stąd klik!

Do tego świeży sok z marchewki i zielonych resztków and i am in  heaven ;)

Smacznego życzy Pani Kanka, od września szczęśliwa, ale na razie trochę wystraszona studentka dietetyki:)

Ajurweda. Raita bananowa

Ostatnio bardzo zajmuje mnie AJURWEDA. Na razie dużo czytam i coraz bardziej się zachwycam tą starożytną medycyną. Chcę przejść do praktyki. Wcielić w życie kilka jej złotych zasad. Wymaga to zmiany moich codziennych nawyków, dużo pracy; a na pewno na początku. Choć jeśli da się rzucić nałogowe palenie papierosów… to da się zmienić każde swoje przyzwyczajenie. 

Ajurweda do mnie przemawia. Nie daje uniwersalnych recept. Bierze pod uwagę to, że każdy jest inny. W swoim terapeutycznym repertuarze ma dużo przyjemnych kuracji, jak np. aromaterapia i różnorodne lecznicze masaże. Każdy może zastosować w praktyce jej najprostsze zalecenia. 

Jak pisze autor książki, którą teraz czytam*, na zachodzie utarło się że normalny człowiek może być nieszczęśliwy. Według Ajurwedy natomiast człowiek zdrowy to człowiek szczęśliwy, a smutek sygnalizuje, że coś złego dzieje się wewnątrz nas i już teraz trzeba reagować, w przeciwnym razie nie unikniemy choroby. Mądre, prawda?

Ważną częścią ajurwedy jest kuchnia. Potrawy odpowiednio dobrane do naszej konstytucji ciała i ducha pozwalają przywrócić wewnętrzną równowagę znajdującą się w każdym, po drodze lecząc wiele chorób i wyzwalając nasz wewnętrzny potencjał. 

Od czasu do czasu mam zamiar zamieszczać u siebie ajurwedyjskie przepisy kulinarne. Na początek dość oryginalny przepis, który na pewnie nie zasmakuje każdemu. Wiedziałam że W. będzie kręcić nosem, dlatego przygotowałam dawkę tylko dla siebie. Przepis pochodzi z Ajurwedyjskiej książki kucharskiej**. Raita bananowa – gęsty tłusty sos bananowy, który można zjeść z ryżem czy kaszą np. na ciepłe śniadanie. Idealny dla mnie, czyli dla doszy wata.  

RAITA BANANOWA:

Składniki:

* Łyżeczka masła lub ghee * Łyżeczka nasion kminu * 2 szklanki jogurtu naturalnego * po łyżeczce mielonego kardamonu i kminu * 2 dojrzałe banany * 1/2 szklanki rodzynek

Wykonanie:

W niedużym garnku rozpuścić masło i zrumienić na nim nasiona kminu. Dodać jogurt i wyłączyć palnik. Następnie dodać resztę przypraw, pokrojone banany i rodzynki.

Z podanych składników wyszło mi sosu na 2 porcje. Podałam go (tylko sobie;) na śniadanie z kaszą jaglaną. 

* Deepak Chopra, Zdrowie  doskonałe. O harmonii ciała i umysłu.

** Amadea Morningstar, Urmila Desa, Ajurwedyjska książka kucharska.

Zielony koktajl

Koktajl, który mogłabym pić codziennie w nieograniczonych ilościach, bo pieści moje kubki smakowe i mój mózg;) czyli jest pyszny i zdrowy. Ma dużo żelaza, witaminy C i wszystkiego co dobre, a przy tym jest jednocześnie słodki i orzeźwiający.

Eksperymentowanie ze składnikami i ich proporcjami wskazane!

Moja zielona coca-cola;)

Składniki na 1 dużą szklane:

* Banan

* Pół cytryny

* Pół pęczka pietruszki

* Łyżeczka siemienia lnianego

* Łyżeczka pestek dyni

* Woda

Wszystkie składniki obrane i pokrojone wrzucić do dzbanka, dodać trochę wody i zmiksować blenderem. Pić niezwłocznie!

Obierając cytrynę ze skórki można zrobić to niedokładnie i zostawić gdzieniegdzie nieobrane kawałki, koktajl będzie wtedy mocno cytrynowy, od olejków eterycznych zawartych w skórce.

Na zdrowie! Pani Kanka

Mufinki z bananami

Mufinki – najprostsze w wykonaniu i najlepsze babeczki. Gdy pozna się zasadę ich przyrządzania, pozwalają na fantazjowanie z dodatkami. Do jednej miski wsypujemy składniki suche: mąkę, cukier, proszek; do drugiej mokre: jajka, tłuszcz, mleko/śmietanę/jogurt. Mieszamy jedno z drugim łyżką. Mufinki nie lubią miksera. Uzależniają.

MUFINKI Z BANANAMI

SKŁADNIKI SUCHE:

* 2 szklanki mąki pszennej

* Pół szklanki otrębów orkiszowych

* Pół szklanki brązowego cukru

* Łyżka prawdziwego kakao

* Łyżeczka proszku do pieczenia

SKŁADNIKI MOKRE:

* Mała śmietana

* 2 jajka

* 2 banany pokrojone w małą kostkę

* Pół szklanki oleju

WYKONANIE:

Przygotować dwie miski: mniejsza i większą. W większej wymieszać ze sobą składniki suche w mniejszej składniki mokre. Następnie zawartość mniejszej miski wlać do większej i wymieszać niestarannie dużą łyżką. Przełożyć do foremek i piec 20-30 minut w temperaturze 180 stopni.

Gdy mufinki przestygną można polać roztopioną białą czekoladą (bo niektórzy nie mogą inaczej, niż bez czekolady).

Smacznego,

Panikanka.