Posts tagged ‘obiad wegetariański’

Idzie zielone

Pąki na drzewach i długie słoneczne dni obiecują coraz bliższe spotkanie z soczystą wiosenną zielenią. I zieleniną. Na parapetach i miejskich skrawkach kolorowe sadzonki pierwszych kwiatów. Na moim parapecie rośnie szczypiorek z zimowych cebulek. Łaknę zielonego koloru. Zieleń to na razie jeszcze całoroczna – szpinak z paczki, brokuł z marketu, resztki zamrożonego jarmużu, natka pietruszki i szczypiorek. Ale już niedługo. Wiosna zawita nie tylko do kalendarza, ale też na stół. Przed-wiosenne obiady. 

Kasza jaglana i duszone warzywa: marchewka, brukselka i por z curry; szczypiorek i natka.

Makaron razowy z brokułem, fetą i szczypiorkiem.

Zapiekanka z kaszy jaglanej z marchewką,  szpinakiem, pieczarkami i fetą.

???

jarmuż i grzyby

Z targu przynieśliśmy ogromny krzaczor jarmużu, z lasu trzy przypadkowe grzyby.

Chyba zaczyna się jesień.

Spaghetti razowe z jarmużem i grzybami

* pół paczki makaronu spaghetti razowego

* masło

* 3 duże grzyby albo więcej

* cebula

* 5-6 dużych liści jarmużu

* ząbek czosnku

* sól, pieprz

Grzyby oczyścić, pokroić w plastry i usmażyć z cebulką na maśle. Dodać umyty, obrany z grubszych łodyg i posiekany jarmuż oraz czosnek. Dusić wszystko razem pod przykryciem, aż jarmuż zmięknie. W razie potrzeby można podlać wodą. Doprawić solą i pieprzem.

Wymieszać z ugotowanym wcześniej makaronem i łyżką masła. Sekretem tego spaghetti jest duża ilość masła, więc go nie żałujcie!

Smacznego!  

Niedługo jesień przyjdzie na dobre. Nacieszyliście się tym latem?

3 poziomy trudności

1. obiad skomplikowany:

* każdy element przygotowywany osobny, absorbuje całość uwagi,można jedynie słuchać muzyki i tańczyć, garnki najlepiej myć na bieżąco lub zostawić do umycia mężowi,

* skład: kotlety z czerwonej fasoli w panierce z sezamu, buraki pieczone z oliwą i czosnkiem, ryż z pomidorami, świeże małe pomidorki, zielenina i zielony napój (mięta, natka pietruszki, sok z cytryny, odrobina miodu)


2. obiad łatwy:

* brudzimy tylko miskę i patelnię, ale za to możemy usmażyć całą górę racuchów na obiad i na później, podczas przygotowywania można czytać książkę lub pisać list, po smażeniu należy solidnie wywietrzyć chatę,

* skład: racuchy na maślance z jabłkami i brzoskwiniami

3. obiad banalny:

* wymaga od 5 do 10 minut pracy, po czym dochodzi sam, a my możemy robić cokolwiek innego lub się zdrzemnąć,

* cukinię przekrajamy na pół, wydłubujemy trochę miejsca na farsz, kaszę, która została z wczorajszego obiadu mieszamy z koncentratem pomidorowym, cebulą i pestkami słonecznika, nadziewamy, zawijamy w folię i pieczemy w piecu, przed podaniem kładziemy plaster żółtego sera i obsypujemy sałatą

* skład: cukinia faszerowana kaszą gryczaną, sałata, gazeta

 Smacznego;)

zupa ziemniaczana z papryką

Nadszedł mój ulubiony letni okres, gdy na dworze upały a na rynku niezaskakujący już dobrobyt. Pojawia się trzykolorowa chrupiąca papryka i  śliwki, a maliny tanieją tak, że mogę pochłaniać je po całym opakowaniu na raz.

Mieszkałabym już dawno w Hiszpanii, ale muszę rozwiązać jeszcze kwestie jak mieć tam codziennie dostęp do świeżych polskich warzyw i owoców. No może być co dwa dni…

Zupa ziemniaczana z papryką

* marchewka, pietruszka, seler/ cały pęczek włoszczyzny

* papryka różnokolorowa/ u mnie trzy

* cebula/ jedna duża

* młode ziemniaki/ pół kilo

* masło lub oliwa do smażenia/ kilka łyżek

* 5 łyżek kaszy jaglanej

* sól, ziele angielskie, listek laurowy, czarnuszka, papryka słodka, papryka ostra, majeranek

100_3695

Włoszczyznę pokroić w kostkę, wrzucić do garnka z wodą, dodać ziele, listek, czarnuszkę i ugotować z tego wywar. Można dodać również całą zieleninę z pęczka- nać marchwi, selera i pietruszki – ja wtedy jej nie kroję, tylko dobrze płuczę i wrzucam w całości do garnka, dzięki temu po tym jak liście oddadzą smak do wywaru można je łatwo wyciągnąć. Cebulę, paprykę i ziemniaki pokrojone w kostkę podsmażyć na maśle i wrzucić do zupy, dodać również resztę przypraw – paprykę słodką i ostrą, zioła. Kaszę jaglaną zmielić na mąkę w młynku do kawy, rozrobić w zimnej wodzie i wlać do zupy. Za pierwszy razem, gdy dodawałam zmieloną kaszę do zupy, zapomniałam o tym drobnym szczególe i pływały mi w zupie wspaniałe grudy kaszy, na zewnątrz ugotowane, wewnątrz super sypkie;) Wszystko razem pogotować jeszcze kilka minut i gotowe.

100_3711

Nie wiem jak Wy, ale ja nie pogardzę miską ciepłej zupy nawet w upalny dzień.

Smacznego!

Makaron z letnimi warzywami

Mole spożywcze znów wyżarły mi pół szafki, co skutecznie zniechęciło mnie do gotowania. Na dodatek okazało się, że te małe gnidy gustują w najlepszych produktach, typu brązowy ryż, mąka pełnoziarnista, kasza jaglana,fasolka mung, ciecierzyca itp, za w ogóle nie są zainteresowane produktami oczyszczonymi, bo zostawiły mi nietknięte białą mąkę, biały ryż, biały cukier i sól. Dzięki. 

Pocieszam się późnoletnim szaleństwem warzyw i owoców z ryniacza.

Sezon na moje ulubione owoce w pełni. Śliwki i maliny. Duże opakowanie malin kupuję po drodze do pracy i zjadam na pierwsze drugie śniadanie przy sprawdzaniu służbowej (i prywatniej;) poczty. Całe opakowanie dla mnie! O ile ktoś się nie przysiądzie. Ale staram się kryć, bo jestem malinowym skąpcem.

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam pomidory gruntowe. Chowają się przed nimi nawet wielkie piękne malinowe. Może i są gruboskórne,  ale za to mają dużo przepysznego miąższu o smaku prawdziwiepomidorowym. Zjadam po kilka do jednej kanapki. A dziś ugotowałam makaron z dodatkiem takich śmiesznych małych najtańszych. Jutro nowa dostawa.

Makaron z letnimi warzywami

* cebula * włoszczyzna * cukinia * kolorowa papryka * pomidory gruntowe * liście z włoszczyzny * sól, pieprz, czosnek, zioła prowansalskie

Podsmażyć cebulę, dodać drobno pokrojone warzywa korzeniowe, paprykę i dusić na małym ogniu, w razie potrzeby podlać trochę wodą. Gdy te warzywa zmiękną, dodać cukinię, pomidory, zieleninę, zioła i dusić do miękkości, co nie potrwa już długo. Podawać z makaronem najlepiej pełnoziarnistym.

Smacznego i niech was opatrzność strzeże przed molową zarazą!

Curry – ziemniaki i zielone liście

Curry – ziemniaki i zielone liście

Składniki:

* 3-4 ziemniaki,

* 1 marchewka, 1 pietruszka/ lub inne warzywa korzeniowe, które akurat mamy,

* ok. 1,5 kg szpinaku lub innych zielonych warzyw/ ja wrzuciłam szpinak, botwinkę, por, liście rzodkiewki, nać marchwii i pietruszki, 

* olej – ok 3 łyżki,

* 1 łyżeczka gorczycy,

* 1/4 łyżeczki asafetydy,

* 1 łyżeczka kurkumy,

* 2 szklanki wody, 

* 1 łyżeczka soli,

* 3 łyżeczki zmielonej kolendry,

* 3 łyżki soku z cytryny,

* 3 ząbki czosnku,

Wykonanie:

Najpierw należy przygotować warzywa: ziemniaki, marchew, pietruszkę pokroić w małą kostkę, szpinaki i inne liście drobno posiekać. Rozgrzać olej w dużym garnku, dodać gorczycę i asafetydę. Kiedy gorczyca zacznie strzelać, dodać kurkumę, ziemniaki, warzywa korzeniowe i wodę. Wymieszać i gotować przez 5-10 min. Następnie dodać liście, sól, kolendrę, drobno posiekany czosnek i sok z cytryny. Wymieszać i gotować przez kolejne 15-20 minut.

Curry można podawać z ryżem lub indyjskim pieczywem. Mimo dużej ilości przypraw jest delikatne w smaku. Wielbiciele pikantnych dań mogą, podczas gotowania, dodać papryczkę w odpowiedniej dla siebie ilości.  Przed podaniem curry można polać jogurtem naturalnym, przystroić świeżymi liśćmi szpinaku, kolendry czy pietruszki. 

Bazowałam na przepisie z Ajurwedyjskiej książki kucharskiej.

Smacznego, życzy Panikanka!

Buraczane burgery

Dziś krrrwiste (ale tylko w kolorze) buraczane burgery. Na ciepło na obiad i na kanapki na drugie śniadanie do pracy. Pyszne z musztardą i innymi sosami i dużą ilością zieleniny on top/all around!:) 

Buraczane burgery

Składniki:

* 2-3 małe surowe buraki

* ok. szklanka ugotowanej kaszy jaglanej

* 3 łyżki płatków owsianych + wrzątek

* po 2 łyżki pestek słonecznika i siemienia lnianego

* mała cebula/ lub szczypiorek

* natka pietruszki, zioła, sól, dużo pieprzu

* skórka otarta z około połowy cytryny i trochę soku

Wykonanie:

Buraczki obrać i zetrzeć na tarce. Płatki owsiane wsypać do filiżanki, zalać wrzątkiem i odstawić. Pestki słonecznika i siemię lniane uprażyć na suchej patelni, każde osobno, aż się zrumienią i zaczną ładnie pachnieć.  Do buraków dodać kaszę, płatki, ziarna, drobno pokrojoną cebulkę i natkę. Doprawić solą, pieprzem, ulubionymi ziołami, dodać startą na drobnej tarce skórkę z cytryny (wcześniej wyszorowaną i sparzoną wrzątkiem!) i sok. Wymieszać i wyrabiać chwilę ręką, aby wszystkie składniki się dobrze połączyły. Zwilżyć dłonie w wodzie i formować kotlety. Można je upiec w piekarniku lub smażyć na patelni.  

Pomysł stąd: klik.

Smacznego!