Posts tagged ‘orzechy’

spaghetti z wegańskim pesto z ciecierzycy i orzechów włoskich

Wegańskie pesto – tak nazwałam ten sos, choć z pesto wspólne ma tylko orzechy. Dostałam w prezencie wielką siatkę moich ulubionych, orzechów włoskich, więc w dodawaniu ich do różnych potraw mogę nie mieć umiaru. Takie pesto świetnie smakuje z makaronem, ale też jako pasta na kanapki.

Składniki na dwie porcje:

* pół szklanki wyłuskanych orzechów włoskich,

* szklanka ugotowanej ciecierzycy,

* pomidor sparzony i obrany ze skórki,

* 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego,

* duży chlust oliwy lub dobrego oleju,

* sól

* kilka łodyg szczypiorku, natka pietruszki, ewentualnie inna zielenina np. liście rzodkiewki, selera,

* no i oczywiście makaron spaghetti, najlepiej razowy.

Orzechy wsypać do blendera i zmielić jak najdrobniej, dodać ciecierzycę, pomidora, koncentrat pomidorowy, oliwę i dalej mielić na gładką pastę. Jeśli pasta będzie zbyt gęsta można dodać trochę wody z gotowania ciecierzycy lub wrzątku. Doprawić solą. Pastę wymieszać z ugotowanym, gorącym makaronem i posiekanym szczypiorkiem, posypać zieleniną, polać oliwą i zajadać ze smakiem:)

Masło migdałowo-kokosowe

Domowe mało orzechowe wiadomo… można sobie ukręcić z każdego rodzaju orzechów. Wystarczy je tylko podprażyć i mielić i mielić, mielić… aż się wreszcie zmielą na gładko. Można dodać trochę oleju o neutralnym smaku, soli, posłodzić, dodać cynamonu, chilli czy innych przypraw według woli. 

Najpyszniejsze masło orzechowe jakie jadłam było wyprodukowane z nerkowców i zakupione w super-eko-mega-zaopatrzonym sklepie Natuurwinkel w Bredzie, gdzie kiedyś mieszkaliśmy. Gdy przestąpiłam jego próg po raz pierwszy, łezka w oku mi się zakręciła od nadmiaru i przepychu;) Można tam było kupić przepyszne małe pomarańczki o intensywnie czerownym miąższu, pachnący pasternak,  pyszne jogurty owocowe bez cukru pakowane w słoiki i inne takie. Ah, zatęskniłam za tymi uginającymi się półkami pełnymi eko i fair trade produktów w przystęponych cenach. Bo jak odwiedzam mojego Żóltego Ceska, to czasem wiatr wieje między półkami;)

No nictam! Nie ma co narzekać! Pozostaje radosna domowa produkcja:) Dziś sobie wymyśliłam takie cudo: 

Masło migdałowo- kokosowe

Składniki:

* szklanka migdałów

* szklanka wiórków kokosowych

* 1-2 łyżki oleju sezamowego

Wykonanie:

Migdały uprażyć na suchej patelni i przesypać do miski. Następnie uprażyć wiórki kokosowe. Gdy wszytsko nieco przestygnie, wsypać do blendera, dodać łyżkę oleju i zmiksować na gładko. Zajmie to dość dużo czasu, więc potrzebne są ze dwie przerwy na regenerację sił (blendera).

Takie masło smakuje pysznie zarówno do słodkich jak i wytrawnych kanapek. Mi smakowało na kanapkach z bananami i pomidorami. Osobno oczywiście:)

Smacznego!

Oszukana Nutella 2.0, czyli daktylowy krem z karobem

Kiedyś na moim blogu pojawiła się już jedna zdrowsza, domowa wersja Nutelli. Klik. Tamta z kaszą jaglaną i miodem. Dzisiejsza wersja z orzechami i daktylami. Krem jest pyszny na grzankach, plackach,  w naleśnikach itd. Można go też użyć do przełożenia ciasta.  

Składniki:

* 2 szklanki daktyli * 200 gram migdałów/ lub innych orzechów * 3 łyżki oleju sezamowego * 3 łyżki karobu * szczypta soli * wanilia

Wykonanie:

2 szklanki daktyli zalać 1 szklanką wody i odstawić do nasiąknięcia na kilka godzin. Migdały sparzyć wrzątkiem i odstawić. Obrać ze skórki. Odlać resztę wody z daktyli (zachować) i wrzucić je do blendera. Dodać obrane migdały, olej i zmielić na gładką masę. Zajmie to chwilę, więc aby blender się nie przegrzał, trzeba robić przerwy w ucieraniu. Jeśli masa będzie zbyt zwarta i nie będzie się chciała kręcić, dodać trochę wody z moczenia daktyli. Na koniec dodać karob, wanilię i sól i jeszcze chwilę poblendować, aby krem nabrał kolorów:) 

 

Smacznego!