Posts tagged ‘strączkowe’

spaghetti z wegańskim pesto z ciecierzycy i orzechów włoskich

Wegańskie pesto – tak nazwałam ten sos, choć z pesto wspólne ma tylko orzechy. Dostałam w prezencie wielką siatkę moich ulubionych, orzechów włoskich, więc w dodawaniu ich do różnych potraw mogę nie mieć umiaru. Takie pesto świetnie smakuje z makaronem, ale też jako pasta na kanapki.

Składniki na dwie porcje:

* pół szklanki wyłuskanych orzechów włoskich,

* szklanka ugotowanej ciecierzycy,

* pomidor sparzony i obrany ze skórki,

* 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego,

* duży chlust oliwy lub dobrego oleju,

* sól

* kilka łodyg szczypiorku, natka pietruszki, ewentualnie inna zielenina np. liście rzodkiewki, selera,

* no i oczywiście makaron spaghetti, najlepiej razowy.

Orzechy wsypać do blendera i zmielić jak najdrobniej, dodać ciecierzycę, pomidora, koncentrat pomidorowy, oliwę i dalej mielić na gładką pastę. Jeśli pasta będzie zbyt gęsta można dodać trochę wody z gotowania ciecierzycy lub wrzątku. Doprawić solą. Pastę wymieszać z ugotowanym, gorącym makaronem i posiekanym szczypiorkiem, posypać zieleniną, polać oliwą i zajadać ze smakiem:)

pasta z groszku

Dziś szybka i prosta w wykonaniu pasta z zielonego groszku. To moja awaryjna pasta kanapkowa, którą można wykonać  z każdego puszkowanego strączka: fasoli, ciecierzycy, bobu. Wegetariański klasyk.

Pasta kanapkowa z zielonego groszku

Składniki:

* puszka groszku * 2 ząbki czosnku * pół pęczka zieleniny/ u mnie natka pietruszki * 2-3 łyżki dobrego oleju / u mnie rzepakowy nierafinowany * 2-3 łyżki pestek słonecznika lub dyni * sól i pieprz do smaku

Wykonanie:

Groszek opłukać pod bieżącą wodą i odsączyć, wrzucić do blendera. Czosnek i natkę posiekać i dorzucić do groszku razem z pozostałymi składnikami. Zmielić na pastę.

I już. Podawać  z razowym chlebem i górką warzyw większą niż na zdjęciu:)

 

ps.  Wiem,  że puszkowane jedzenie do najzdrowszych nie należy, ale jeśli do pasty dodamy trochę pestek, nierafinowany olej i natkę pietruszki wyjdzie całkiem przyzwoita pasta. Awaryjnie może być:) A już niedługo pojawi się świeży zielony groszek, wtedy już z czystym sumieniem można ukręcić zdrową zieloną pastę.

Smacznego!

Hummus

Hummus to pyszna puszysta pasta pochodząca z Bliskiego Wschodu. W jej skład wchodzi ciecierzyca i sezam doprawione sokiem z cytryny i czosnkiem. Hummus świetnie sprawdza się jako zdrowe smarowidło na kanapki, ale najlepiej smakuje jako gęsty sos do surowych warzyw.

Można kupić gotowy hummus w słoiku, można też wyprodukować go samemu.

Składniki:

* puszka ciecierzycy lub 1 i 1/2 szklanki ugotowanej

* 3/4 szklanki sezamu

* 1/3 szklanki dobrego oleju, najlepiej sezamowego (ja użyłam rzepakowego nierafinowanego)

* 1/2 szklanki zimnej wody

* sok wyciśnięty z 1/2 cytryny

* 1-2 ząbki czosnku

* sól

Sezam uprażyć na suchej patelni, ostudzić, przełożyć do blendera i zmielić tak żeby rozetrzeć prawie wszystkie ziarna sezamu (mi zajęło to około 5 minut), można dodać trochę oleju – tak łatwiej się mieli.  Dodać resztę składników: ciecierzycę ugotowaną lub przepłukaną z puszki, wodę, sok z cytryny, resztę oleju, czosnek i sól.  Zmielić na gładką pastę (około 3 minut).

Smacznego!

Hummus i warzywa do schrupania

Koszyk lipcowego szczęścia:)

 

Zielony pasztet

Piekę na zmianę pasztet z białej fasoli i z żółtego grochu. Czasem zdarzają się też inne, np. z soczewicy, pestek dyni czy selera. Ale te dwa są zdecydowanie moimi ulubionymi i zawsze do nich wracam. Gotuję i mielę strączki, dodaję coś co nada pasztetowi smak – czasem podsmażone pieczarki, cebulę, pora, czasem dużo  zieleniny, suszone śliwki, pomidory, oliwki, ajwar… itp. Jako spoiwo służą jajka lub płatki owsiane zaparzone wrzątkiem. Dorzucam jeszcze garść ziaren, przyprawiam, kontroluje gęstość i gotowe do pieczenia!

A wczoraj pierwszy raz wyszedł mi tak pięknie zielony pasztet! I zachował swój kolor po wyjęciu z pieca…

Pasztet z grochu i zieleniny

Składniki:

* szklanka grochu żółtego w połówkach

* wszystko zielone z pęczka włoszczyzny (liście marchwi, pietruszki i selera)

* po 2 łyżki pestek słonecznika i siemienia lnianego

* 2 łyżki oleju

* kilka łyżek zmielonych na mąkę płatków owsianych

* 1-2 jajka (można pominąć)

* sól, pieprz, gałka muszkatołowa, czosnek, inne ulubione przyprawy

 

Wykonanie:

Groch wypłukać i ugotować do miękkości w małej ilości wody z dodatkiem kminku. Można go wcześniej namoczyć na 1-3 godziny lub zalać wrzątkiem i odstawić na 15-30 minut; przed gotowaniem zmienić wodę. Przyśpieszy to gotowanie. Gdy groch się ugotuje odlać resztkę wody do szklanki, bo może się przydać. Liście dokładnie umyć z piasku, którego dużo czai się szczególnie w zakamarkach selera, pokroić z grubsza i dorzucić do grochu. Dodać olej i zmielić na gładko blenderem-żyrafą. Dodać jajka (weganie pomijają:), płatki owsiane, ziarna i przyprawy. Jeśli masa jest zbyt rzadka dodać więcej płatków, jeśli zbyt sucha, dodać wodę z gotowania grochu. Masę wylać do podłużnej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Posypać bułką tartą, ziarnami słonecznika i przyklepać łyżką. Wstawić do gorącego piece na ok 40 minut (aż pasztet zacznie odchodzić od boków i się ładnie zrumieni).

nasz tygodniowy zapas chleba dopiero co wyjęty z pieca:)

Smacznego tygodnia!

Falafel

Falafel, czyli smażone w głębokim tłuszczu kotleciki ze strączkowych. Przygotowuje się je z namoczonej  na noc suchej ciecierzycy dodając pokrojoną cebulkę, czosnek, zieleninę i przyprawy. Słyszałam też o wersji z bobu, ale bób smakuje mi zdecydowanie najlepiej ugotowany i podany tylko z masłem i solą.

SKŁADNIKI:

* szklanka suchej ciecierzycy

* 2 łyżki mąki z ciecierzycy

* natka pietruszki

* sól

* przyprawa (ja mam gotową mieszankę Falafel Spice Mix, na mój nos ma w składzie kumin, imbir, chili i …?)

* olej do smażenia

WYKONANIE:

Ciecierzycę opłukać i namoczyć na noc. Odcedzić wodę i zmielić, dodać drobno pokrojoną cebulę, czosnek, natkę przyprawy, można ponownie zmielić.  Z masy uformować małe kulki, dodatkowo można je obtoczyć przed smażeniem w bułce tartej, będą bardziej chrupiące z zewnątrz. Formowanie będzie łatwiejsze jeśli wcześniej zwilżymy ręce wodą.  Smażyć partiami w głębokim tłuszczu po kilka minut aż się zarumienią. Wyciągnąć na papierowy ręcznik albo gazetę do osuszenia. 

Falafel można podawać jako vege-fast-food w bułce z dodatkiem warzyw i sosu czosnkowego, albo jako danie obiadowe np. z gęstym sosem pomidorowym i pieczonymi ziemniakami., albo z sosem jogurtowym i warzywami.   

Z podanych proporcji wyjdzie około 15 sztuk.

Smacznego!

Naleśniki z czerwoną aromatyczną pastą z soczewicy i sosem czosnkowym

Naleśniki są dobre do czytania książek, szczególnie podczas smażenia. Szczególnie takich, od których nie można się oderwać a ich strony można poplamić.

Naleśniki z soczewicą są bardzo syte. Można je podać zaraz po zrobieniu albo później odsmażyć na maśle, będą miały wspaniałą chrupiącą skórkę. Równie dobrze smakują na zimno. Jeśli zostanie trochę pasty z soczewicy można posmarować nią kanapki. Na wierzch plasterki młodziutkiej rzodkiewki i liść sałaty. Pyszności! No, ale o naleśnikach…

Naleśniki z czerwoną aromatyczną pastą z soczewicy i sosem czosnkowym 

Składniki:

Ciasto naleśnikowe:

Każdy ma swój stary sprawdzony przepis. Skład moich: różne mąki – tym razem pszenna, żytnia razowa i kukurydziana (około 2 szklanki), jajko, kilka łyżek śmietany, woda gazowana i kranówka. Proporcje oczywiście na oko, jak to naleśniki.

Farsz:

* Szklanka soczewicy (przed namoczeniem i gotowaniem).

* 2 łyżki masła

* 2 łyżki koncentratu pomidorowego

* Ząbek czosnku

* Szczypiorek razem z cebulką

* Sól, kminek, garam masala (lub inna orientalna przyprawa)

Sos czosnkowy:

* Kwaśna śmietana i majonez w proporcjach 2:1

* Kropla octu winnego

* Ząbek czosnku

* Sól

* Kolorowy pieprz i trochę czerwonej papryki w proszku do ozdoby

* Natka pietruszki do posypania 

Wykonanie:

Przygotować ciasto naleśnikowe i odstawić na czas przygotowania farszu.

Soczewicę przepłukać (można też wcześniej namoczyć na kilka godzin), następnie zalać świeżą wodą, wrzucić kilka ziaren kminku i ugotować do miękkości. Odcedzić nadmiar wody i jeszcze ciepłą soczewicę zmielić blenderem (lub ugnieść tłuczkiem). Dodać masło, koncentrat pomidorowy, drobno posiekany czosnek, pokrojony szczypiorek i doprawić do smaku solą i masalą.

Smażyć naleśniki, nadziewać farszem, polać i posypać  i zajadać  .

 Z podanych proporcji wyszło mi 10 naleśników.

Smacznego, Panikanka. 

Kiełki

Wklejam zdjęcia moich kiełków, bo nie mogę się oprzeć, żeby ich nie pokazać i o nich nie napisać. Bo suche, niby martwe ziarno, a podlane wodą pęcznieje, pęka i zaczyna rosnąć. To takie piękne, samo życie! Wybaczcie egzaltacje, ale  mamy dziś Dzień Ziemi, więc można się naturą pozachwycać:)

W tym roku po raz pierwszy zabrałam się za hodowlę kiełków. Na dworze wszystko kwitnie, a ja mam coraz większą ochotę chrupać młode, surowe warzywa. Zanim pojawią się one na rynku, proponuję kiełki. Maja w sobie mnóstwo witamin, mikroelementów i cennych łatwo przyswajalnych składników odżywczych. Idealnie nadają się na ten właśnie okres w roku, by wzmocnić się po zimie i przeżyć ciężkie początki wiosny;) Słońce mocno już przygrzewa, ale nie samym słońcem człowiek żyje. Czekam na wybuch zielonej bomby. Z kiełkami czekam cierpliwie.

Do hodowli wystarczą na początek 2 słoiki – większy i mniejszy, kawałek gazy, gumka recepturka, no i oczywiście nasiona.Na początek może być soczewica – z moich badan wynika, że zawsze się udaje.

Więcej informacji na temat zalet kiełków, szczegółowy opis różnych sposobów hodowli, rodzajów nasion itd. można znaleźć np. tutaj.

A ja wyciągam wiaderko kiełków do każdego posiłku. Biorę garść, rozkładam sobie na dłoni i podziwiam.  Czasem oglądam każdy jeden po kolei i się zachwycam i wzdycham i chrupie pojedynczo. I garściami też. Posypuje kanapki, sałatki, kasze, sosy, sypię prosto do buzi:)

Na zdrowie!